Wykorzystałam resztki. A właściwie ścinki materiałów - musiałam się trochę nagłowić przy układaniu szablonów, ale się udało. Tym samym uwolniłam ostatni kawałek grubaśnej dresówki z mojej szafy. Teraz i ona (szafa) i ja czekamy z otwartymi rękami na nowe, zwiewne i letnie ;) Do uszycia tych spodenek wykorzystałam wykrój nr 143 z Burdy 10/2013.
Żródło: burda.pl
Najmniejszym rozmiarem w gazecie był roz. 110 cm, wiec musiałam go zmniejszyć. Niestety i tak wyszły mi za duże, wiec posłużą nam chyba dopiero jesienią.
Ale milusie spodnie! chciałoby się w nie wtulić :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Myślę, że na jesieni zaopatrzę siebie w podobne :)
UsuńFajne portalonki :)
OdpowiedzUsuńŚwietne spodenki!;)
OdpowiedzUsuńZ dzieciakami jest ten plus, że ubrania zawsze mogą na nie troszkę zaczekać :D
OdpowiedzUsuńDziękuję dziewczyny :)
OdpowiedzUsuń